O zespole

Tubicinatores Gedanenses to zespół składający się z muzyków grających na kopiach instrumentów historycznych. Są to cztery trąbki i kotły.  Wykorzystywanie instrumentów z epoki jest powrotem do źródeł i próbą odnalezienia brzmienia zbliżonego do wzoru, jakim były zespoły tamtych czasów. Bogate zbiory muzyczne XVII i XVIII wiecznego Gdańska pozwalają na podjęcie próby kontynuacji wspaniałej tradycji wykonawczej.
Najwcześniejsze wiadomości o muzykach w Gdańsku wiążą się z Dworem Artusa. Regulamin z 1421 roku informuje dokładnie, że było ich czterech. Jedną parę stanowili Pfeiffer (piszczkowie), a drugą Trompeter (trębacze) Oprócz piszczków miejskich istnieli w Gdańsku również Turmpfeifer (piszczkowie wieżowi), byli to zaprzysiężeni strażnicy miejscy zrzeszeni w cechu o nazwie Turmpfeiferdienst (urząd piszczków miejskich). Grali oni na wieżach kościoła NMP i św. Katarzyny. W końcu XVI wieku doszedł trzeci grający na wieży kościoła św. Jana.Ich obowiązkiem było ostrzeganie, witanie fanfarami dostojnych gości i ogłaszanie godzin zamknięcia bram miasta. Piszczkowie na wieży kościoła św.Katarzyny co pół godziny grali krótkie hejnały,co godzinę dłuższą melodię (prawdopodobnie pieśni religijne). Ponadto w pogodne dni niedzielne i święta mieli przygrywać na wieży kościoła:

                ,,Turmpfeifer [...] powinni także, jak we właściwym mieście się to robi, gdy jest pora jedzenia, w dni świąteczne i przy dobrej pogodzie w niedzielę na kilka głosów na wieży jeden lub dwa kawałki odtrąbić.”

 Ich proste sygnały (Turmblasen) przekształciły się szybko w bardziej kunsztowną muzykę (Turmmusik). Na początku XVI wieku spotykamy pierwszą informację o przyjęciu na miejską służbę czterech muzyków występujących dotychczas w Dworze Artusa. Muzycy ci o znanych nam nazwiskach (Henryk Hyl, Wolfgang Bottener, Hans Hyrssacker, Adam Koning), byli specjalnie wynagradzani i nosili liberie. Zadaniem ich było spełnianie funkcji heroldów i towarzyszenie poselstwom, a także odtrąbianie edyktów i postanowień Rady Miejskiej. Uczestniczyli oni również, już jako Feldtrompetern (trębacze polowi) w wyprawach wojennych. Ponadto od połowy XVI wieku obowiązywał ich udział w nabożeństwach w kościele NMP oraz gra na wieży ratuszowej dwa razy dziennie z wyjątkiem piątku, od wiosny do św. Marcina (11.11). Od połowy XVI wieku poza graniem na wieży strażnicy sprawowali muzyczną służbę na chórze kościelnym:

 ,,... w niedziele i święta z instrumentami w usługiwaniu na chórze kościelnym powinni pomóc, przynajmniej dwóm głosom: dyskantowi i basowi, dzięki czemu głosy w chórze mocniej mogą być zaznaczone...”

Jako zespół, postanowiliśmy przybliżyć  odbiorcom wspaniałą gdańską tradycję muzyczną Turmmusik. Wszyscy znamy legendę o dzielnym sygnaliście z królewskiego miasta Krakowa, który poświęcił życie ostrzegając mieszkańców przed niebezpieczeństwem. Trębacze gdańscy poszli o krok dalej, oprócz sygnałów pełniących czysto służebną rolę
w Grodzie nad Motławą, zaczęli wygrywać bardziej skomplikowane utwory zwane potocznie Turmmusik. Tradycja ta przetrwała w Gdańsku do początku II Wojny Światowej.

Cytaty pochodzą z książki:

Z. Chaniecki – Organizacje zawodowe muzyków na ziemiach polskich do końca XVIII wieku,
Seria: Muzyka polska w dokumentacjach i interpretacjach
, PWM 1980 

 

Paweł Hulisz

Paweł Hulisz

Piotr Kowalkowski

Piotr Kowalkowski

Emil Miszk

Emil Miszk

Wojciech Brzozowski

Wojciech Brzozowski

Paweł Szewczyk

Paweł Szewczyk